Myśli różne

Miłego tygodnia

Ogłoszenie

by Tomasz on stycznia.05, 2010, under Miłego tygodnia

Niniejszym informuję, że cykl “Miłego tygodnia” nie będzie już kontynuowany. Dziękuję za uwagę.

Leave a Comment more...

Miłego tygodnia

by Tomasz on sierpnia.17, 2009, under Miłego tygodnia

Mam nadzieję, że przeziębienie nie wróci i uda się skorzystać z końca lata …
Tomek

————————-
Ona była w kuchni i przygotowywała na śniadanie jajka na miękko kiedy wszedł On.
Ona się odwróciła i powiedziała: “Musisz się ze mną kochać… natychmiast!”
Jemu oczy się zaświeciły. “To jest mój szczęśliwy dzień” – pomyślał.
Nie czekając, aby się rozmyśliła dał jej wszystko co chciała właśnie
tam, na stoliku kuchennym. Potem ona powiedziała “dziękuję” i
odwróciła się do swoich zadań. Trochę bardziej niż zdziwiony zapytał:
“O co chodzi?”
Ona wytłumaczyła: “Minutnik się popsuł…”
————————-
Telefon do wydawnictwa “Twój Styl” w Warszawie:
- Przepraszam, czy bylibyście zainteresowani wydaniem książki
autobiograficznej kobiety mającej 32 lata będącej matką 12-ga dzieci?
- Hmmm… raczej nie. Ale mogę pani polecić przeczytanie dla odmiany
jakiejś książki przed snem…
—————————-
Kiedy, podczas nocy poślubnej, młody książę po raz pierwszy całował
swą piękną żonę, ani myślał, że oto rozpoczął się, co prawda powolny,
ale nieubłagany, proces jej przemiany w ropuchę.
———————-
Ewolucja metod nauczania matematyki na przykładzie zadań egzaminacyjnych

1962 : Drwal sprzedał ciężarówkę tarcicy za sumę 100 dolarów. Wiedząc,
że koszt produkcji drewna wynosił 4/5 jego ceny, oblicz zysk drwala.
1972 : Drwal sprzedał ciężarówkę tarcicy za sumę 100 dolarów. Wiedząc,
że koszt produkcji wyniósł 4/5 jego ceny, czyli 80 dolarów, oblicz
zysk drwala.
1982 : (nowy program matematyki) Drwal dokonał wymiany zbioru T
tarcicy na zbiór P pieniędzy. Moc zbioru P wyrażona w liczbach
kardynalnych wyniosła 100, przy czym każdy z jego elementów jest wart
1 dolara. Zaznacz w kwadratowej tabeli 100 punktów, aby przedstawić
graficznie elementy zbioru P. Zbiór kosztów produkcji zawiera 20
elementów mniej niż zbiór M. Przedstaw zbiór K jako podzbiór M i
odpowiedz na pytanie : jaka jest moc zbioru Z zysku wyrażona w
liczbach kardynalnych ?
1992 : Drwal sprzedał ciężarówkę tarcicy za 100 dolarów. Koszt
produkcji drewna wyniósł 80 dolarów, a zysk drwala 20 dolarów. Zakreśl
liczbę 20.
2002 : Ścinając stare piękne i bezcenne drzewa, ekologicznie
niezorientowany drwal zarobił 20 dolarów. Co myślisz o takim sposobie
na życie ? W podgrupach postarajcie się przygotować teatrzyk
przedstawiający, jak czują się leśne ptaszki i dzika zwierzyna.
—————–
Jak zrobić prosty generator losowych znaków?
Posadzić człowieka przed vi i kazać mu wyjść z programu.
———————
Wyobraźcie sobie, jak ciężko będzie przyszłym pokoleniom. Zechcesz się
gdziekolwiek zarejestrować, a tu wszystkie loginy zajęte.
———————

Młodziutki Szkot wraca z pierwszej randki.
- Jak się udała randka? – pyta tata Szkot.
- Całkiem nieźle, wydałem tylko 3 funty.
- Uuuuuu. dużo. Za dużo!

- Tato ale ona więcej nie miała.
————————–
- Jak wygląda CV piłkarza?

- Np.
data ur. 10-06-1980
Wykształcenie:
1987-1999 Szkoła podstawowe (pierwsze cztery klasy)
Dotychczasowy przebieg zatrudnienia:
1997-1998 Odra Opole – stanowisko piłkarz rezerwowy
1998-2000 Śląsk Wrocław – stanowisko pilarz grający ogony
2000 -2001 Piast Gliwice – zawodnik podstawowego składu
2001-2002 Legia Warszawa – zawodnik podstawowego składu
2002-2003 – zawieszenie z pijaństwa i bójkę w restauracji
2003-2004 – kara więzienia za spowodowanie wypadku po pijanemu oraz pobicie żony
2004-2005 – czołowy zawodnik Korony Kielce
2004-2005 – zawodnik II ligi greckiej
2005-2006 – rezerwowy w II lidze greckiej
2006-2008 – kontuzja ścięgna Achillesa, problemy z narkotykami
2008-2009 – powrót do polskiej ekstraklasy (gra w zespole Mistrza
Polski/ powołanie do kadry narodowej)

Oczekiwane dochody:400 tys. EUR rocznie

————————–

Leave a Comment more...

Miłego tygodnia – dla mnie krótszego

by Tomasz on sierpnia.10, 2009, under Miłego tygodnia

Zaległe Miłego tygodnia
Tomek

——————————

—–
Bajka nie dla dzieci:
Był sobie raz pewien książę, który pewnego dnia spytał piękną
księżniczkę, czy wyjdzie za niego za mąż. W odpowiedzi usłyszał tylko
krótkie: “Nie!”

I żył książę długo i szczęśliwie, jeździł na polowania i na ryby,
każdego dnia spotykał się z kolegami, pił mnóstwo piwa i upijał się w
sztok, grał w golfa, rozrzucał skarpetki po domu i nie opuszczał deski
sedesowej, posuwał służki, sąsiadki i koleżanki, śpiewał pod
prysznicem na cały głos, pierdział, kiedy miał na to ochotę, głośno
bekał i drapał się po jajcach.
Koniec.
———————————–
Somalijscy piraci poinformowali, że przestaną porywać statki, jak
tylko trafią jeszcze jeden trójmasztowiec i dwa jednomasztowce.
—————-
Mówi Czukcza do Czukczy:
- Piękny prezent położyłem mojej kobiecie pod choinką…
- I co ona na to?
- Ciągle szuka; tajga duża jest…
————————-
- Ty, czemu Jurij ma takie branie u kobiet, ledwo koło której w
knajpie siądzie już ją ma. To kobiety na jego duży wzrost lecą?
- On wcale nie jest wysoki. On siada na portfelu.
———————-
- Co można przeciwstawić kobiecej logice?
- Komplement.
———————-
Taki niszowy dowcip-zagadka:
- Co oznacza strużka śliny ściekająca z lewego kącika ust perkusisty?
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
- To znaczy, że estrada jest źle wypoziomowana.
——————————-
Zespół naukowców badał kameleona. Postawili zatem zwierzę na czerwonym
kawałku materiału – w mgnieniu oka kameleon stał się czerwony.
Następnie, naukowcy postawili kameleona na żółtym kawałku materiału -
kameleon stał się żółty. Podobne testy przeprowadzono dla materiałów o
różnych kolorach – zielonym, niebieskim, brązowym. Na koniec
eksperymentu naukowcy rozsypali kolorowe konfetti i postawili na nim
kameleona. Ku zdziwieniu naukowców kameleon westchnął ciężko, odwrócił
łeb w ich stronę i powiedział:
- Weźcie wy się kurwa ode mnie odpierdolcie…
—————————–
Przychodzi prawnik do lekarza z okropnie spuchniętym penisem.
- Co się panu stało?
- To oczywiście była kobieta, nie odkurzacz – i tej wersji będziemy
się trzymać…
————————–
Bardzo bogaty prawnik jest zaproszony na bankiet przez Czerwony Krzyż.
Człowiek z Czerwonego Krzyża robi wyrzuty, że prawnik zarobił ponad
milion w ostatnim roku, a nie ofiarował nawet grosza na cel społeczny.
- Przede wszystkim – mówi prawnik – moja matka jest chora i umierająca
w szpitalu, a nie pokrywa tego ubezpieczenie. Po drugie, mam 5 dzieci
z trzech małżeństw. Po trzecie, mąż mojej siostry nagle zmarł i ona
nie ma na jedzenie dla swoich 4 dzieci…
- Bardzo mi przykro – powiedział facet z Czerwonego Krzyża – Głupio
mi, że prosiłem pana o pieniądze.
Prawnik na to:
- Taa, nie daję im żadnej kasy, więc dlaczego miałbym wam dawać?
—————————
Na pełnym morzu jedna z pasażerek dużego statku, blondynka, zwraca się
do marynarza:
- Nie mogę odnaleźć swojej kajuty.
- A jaki jest numer pani kajuty?
- Nie pamiętam. Wiem tylko, że naprzeciwko drzwi mojej kajuty była
latarnia morska.
———————-
-halo? doktorze, prosze przyjechac. moja zona ma atak wyrostka robaczkowego!
-to niemozliwe – przeciez dwa tygodnie temu wycialem jej wyrostek. Czy
slyszal pan kiedys zeby ktos mial dwa wyrostki?
-A czy slyszal pan, ze czlowiek sie moze drugi raz ozenic?

Odnośnie kotów, zajęcy i królików :)

Właściciel przydrożnej gospody mówi do żony:
- Porcja zająca dla tego starszego pana!
- Może lepiej zaproponować mu cos innego?
- Dlaczego?
- Słyszałam jak mówił do faceta, który siedzi za nim przy stoliku, że
jest myśliwym. Jeszcze pozna, że nasz zając to kot!
—————————
W pierwszej klasie pani wita nowych uczniów i widzi, że trzech jest
identycznych. Pyta:
- Czy wy jesteście trojaczkami?
- Tak – odpowiadają dzieci.
- A jak się nazywacie?
- Krzysio – mówi piskliwym głosem pierwsze dziecko.
- Zdzisio – mówi piskliwym głosem drugie dziecko.
- Władysław – mówi grubym basem trzecie dziecko.
Pani pyta:
- A dlaczego wy dwaj macie takie cienkie głosy, a ty taki gruby?
- Bo mama miała tylko dwa cycki i ja musiałem pić piwo.
————————-

Pewnego razu czołgiści zakładali nowe gąsienice na czołg. Cały dzień
pracowali w pocie czoła. Nagle nie wiadomo skąd przyleciała wróżka i
zapytała:
- Co robicie, chłopcy?
- A, pierdolimy się z tym!
- A chcecie tak naprawdę się popierdolić?
- No jasne!
Wróżka machnęła różdżką i od czołgu odpadła wieżyczka.
—————————-

Leave a Comment more...

Miłego tygodnia – 31

by Tomasz on lipca.27, 2009, under Miłego tygodnia

Miłego tygodnia
Tomek

—————————
-Dlaczego blondynka trzyma nos w trawie???
-Bo pasie kozy.
—————————
Impreza informatyków. Wódka leje się szerokopasmowym strumieniem.
Dwóch adminów pije bruderszafta:
- To co? Mówmy sobie po IP!
———————
Na sympozjum logików:
- Uczcijmy minutą ciszy naszego kolegę, zmarłego tragicznie
przedwczoraj w wieku 35 lat. Zginął na posterunku, broniąc zasad
logiki.
[10 sekund ciszy, zwyczajowo zwanych minutą.]
- Dziękuję.
- Za pozwoleniem, panie przewodniczący, w jaki sposób zginął?
- Nazwał napotkaną, 38-letnią kobietę, “starszą panią”.
——————————
- Jak najczęściej informatycy zwracają się do swoich żon?
- Myszko..
———————
Mąż wrócił wcześniej do domu, gdy kochanek nie zdążył wyjść od żony.
Ta nerwowo radzi mu by uciekał przez okno.
- Nie wygłupiaj się, nie dość , że jestem nago, to jeszcze pada
deszcz. Ale rozejrzawszy się widzi, że ulicą biegnie grupa
maratończyków.
Postanowił do nich dołączyć.
Jeden z biegaczy pyta “nowego zawodnika” :
- Koleś, ty zawsze biegasz bez kostiumu?
- Tak, w ten sposób znakomicie się dotleniam.
- Rzeczywiście
- A czy zawsze biegasz z prezerwatywą.
- Nie.
Odpowiada zawodnik.
- Tylko wtedy gdy pada deszcz.
——————–
Na porodówce siedzi facet i pociąga z piersiówki. Nagle z sali
wychodzi pielęgniarka z noworodkiem na ręku. Facet odstawia butelkę i
woła:
- Syn! Syn!
- Niech się pan uspokoi. To nie jest syn.
- Nie syn? To co to jest?!
——————-
Przed salą porodową siedzi kilku mężczyzn. W pewnej chwili wychodzi
pielęgniarka i mówi do jednego z nich:
- Gratuluję, ma pan trojaczki!
- To pewnie dlatego, że żona w ciąży czytała “Trzech Muszkieterów”.
Za jakiś czas znów przychodzi pielęgniarka i do następnego mówi:
- Gratuluję ma pan siedmioraczki!
- To pewnie dlatego, że żona w ciąży czytała “Siedmiu Wspaniałych”.
Nagle zrywa się kolejny mężczyzna i krzyczy:
- O Boże! A moja czytała “Dywizjon 303″!
———————–
Po powrocie z miesiąca miodowego para młoda nie odzywa sie do siebie.
Świeżo upieczeni mąż i żona nawet nie patrzą w swoim kierunku.
Zaniepokojony tym stanem rzeczy najlepszy przyjaciel pana młodego
postanowił z nim porozmawiać.
- Stary, co sie dzieje?
- Po naszej nocy poślubnej, kiedy wstałem wziąć prysznic, odruchowo,
tak jak zwykle, wyciągnąłem z portfela 200 złotych i położyłem na
poduszce.
- Nie martw sie. Twoja żona to rozsądna babka, na pewno szybko o tym
zapomni.
- Ale nie wiem czy ja zapomnę to, że gdy wróciłem z łazienki, na
poduszce leżało 50 złotych reszty.
——————–
Szybki Bill wybiera się do kochanki. Ponieważ wie, że może go nakryć
jej mąż, umawia się ze swoim koniem.
- Słuchaj. Ustawiasz się na ulicy pod oknem. Jak usłyszę pukanie,
wyskakuję przez okno i uciekamy. Kumasz?
- Tak.
Szybki Bill spokojnie robi sex, nagle słychać pukanie. Bill wyskakuje
przez okno, kobieta otwiera drzwi. Stoi za nimi koń i mówi:
- Powiedz Billowi, że zaczął padać deszcz. Stoję teraz pod daszkiem.
——————-

- Panie dyrektorze, czy mógłbym otrzymać dzień urlopu, by pomoc
teściowej przy przeprowadzce?
- Wykluczone!
- Bardzo dziękuję, wiedziałem że mogę na pana liczyć…
—————–
Przychodzi żółw do sklepu i mówi:
- Poproszę wiadro wody.
Sprzedawca podaje mu wiadro.
Żółw : – Ile płacę ?
- Nic, weź sobie.
Nastepnego dnia znów przychodzi po wiadro wody, trzeciego dnia
sprzedawca nie wytrzymał i pyta:
- Dlaczego codziennie przychodzisz po wiadro wody ?
- My tu gadu gadu a mi się chałupa pali…

Leave a Comment more...

Miłego tygodnia – 30

by Tomasz on lipca.20, 2009, under Miłego tygodnia

Miłego tygodnia, wielkie sorry za spóźnienie, ale nie dałem rady :) :)

Tomek

———————
Arka. Noe wraca po kwadransie z wędkowania.
- Kurwa! Dlaczego wziąłem tylko dwa robaki…
———————–
- Ależ miałem zabawną przygodę wczoraj, Czesław!
- A co się stało?
- Podążam sobie trotuarem lekko napiwszy. Niestety, nie zauważyłem
byłem, że studzienka kanalizacyjna jest odkryta i wpadłem prosto w
gówno.
- Uuuuu… głęboko?
- Po pępek.
- To nie tak strasznie…
- Ale ja spadłem głową w dół!
————————-
Do Kocka (najmniejszego miasta na Lubelszczyźnie) przyjechał cyrk.
Cyrkowcy rozstawili wielki namiot. Pierwsze przestawienie:
- A teraz wystąpią klauni… – mówi konferansjer.
- Klauny – cioty! Klauny – cioty! – słychać z pierwszego rzędu. – Usta
mają pomalowane! Klauny – cioty!
Przedstawienie musi trwać. Konferansjer zagaja:
- A teraz przed państwem akrobaci!
- Akrobaci – cioty! Akrobaci – cioty! – słychać z pierwszego rzędu. -
Usta mają pomalowane! Akrobaci – cioty!
Mija chwila. Znów konferansjer:
- A teraz numer dnia – skok śmierci! Na betonową płytę z kopuły cyrku
skoczy wielki śmiałek!
Gaśnie światło. Cisza i spod kopuły rozlega się głosik cienki:
- Zostawcie mnie, cioty! Gdzie mnie ciągniecie…
———————–
- Kochanie może wybralibyśmy się na romantyczny spacer?
- A nie mogłeś sobie kupić tego piwa wracając z pracy?!
———————–
Czterech mysliwych w pustynnych barwach maskujących,
Patrzą na prawo – lód,
Patrzą na lewo – lód,
Patrzą do tylu – lód,
Patrzą w przód – przed maska zakurzonego samochodu terenowego stoi pingwin.
Jeden z myśliwych patrzy na pozostałych i mówi:
- panowie – wydaje mi się, ze ten nosorożec dal nam już spokój…
—————————–
- Dziadku, jak to jest, masz juz 98 lat a codziennie przychodzą do
ciebie napalone laski… Jak ty to robisz?
- A bo ja wiem… – rzekł dziadek oblizując leniwie brwi.
——————–
Pewien młody Izraelita miał jechać na stypendium do Paryża. Przed
wyjazdem Rabin mówi do niego:
- Pamiętaj, życie jest jak fontanna!
Chłopak wyjechał do Paryża. Studiował tam i co wieczór przypominał słowa
rabina! Ukończył studia i pracował w Paryżu. Co wieczór jak wrócił z
pracy, przypominały mu się słowa rabina. Wziął ślub i miał dwoje dzieci
i co wieczór jak się położył spać przypominały mu się słowa Rabina. Po
dwudziestu latach wrócił do Izraela gdzie spotkał Rabina.
- Rabbi, studiowałem, pracowałem zagranicą, ale powiedz mi co znaczy
‘Życie jest jak fontanna’?
- A nie jest jak fontanna?!
- Nie.
- Jak nie to nie.
——————————

—-
Zakazano rosyjskim samolotom latania na Europą z powodu przekroczenia
dopuszczalnej granicy hałasu. Zarząd “Aeroflotu” wziął to pod uwagę i
zakazał sprzedawania wódki na trasach europejskich.
————————
Żona do męża:
-Popatrz, kochanie, ta reklama proszku nie kłamie! Twoja koszula po
wypraniu rzeczywiście jest śnieżnobiała!
-Wolałem, jak była w kratkę!- odburknął mąż.
————————
Przed sądem staje “kark”:
- Dlaczego nie podniósł Pan poszkodowanej i nie przeniósł w bezpieczne miejsce?
- Bo w soboty nie robię bicepsa.
————————-
Leave a Comment more...

Miłego tygodnia

by Tomasz on lipca.12, 2009, under Miłego tygodnia

No i znowu trzeba kciuki trzymać, za wiele rzeczy :)

Miłego tygodnia
Tomek
————————
http://www.youtube.com/watch?v=yQlRgnY0llk&feature=related
————————–
<kondi> nikt kobiet nie rozumie
<kondi> faceci kobiet nie rozumieja
<kondi> kobiety same siebie nie rozumieja
<kondi> tylko pedaly je rozumieja dlatego sa pedalami
—————————
– Pomyśleć, sąsiedzie, że wasz Maniuś się dziś żeni! A jeszcze wczoraj
raczkowało to na czworakach po podwórku, taplało się
w kałużach, gaworzyło…
– Wieczór kawalerski wczoraj miał.
—————————–
Zajączek zwraca uwagę wężowi:
- Przestań mnie kopać, bo się zdenerwuję!
- Przecież ja nie mam nóg! – odpowiada wąż wzruszając ramionami
———————–
Co dostaniemy, gdy do dwóch jabłek dodamy trzy jabłka?
Zadanie matematyczne z amerykańskiego liceum.
———————-
Koleś cierpiał na bezsenność. Poszedł, więc do lekarza, jak mu doradził kolega.
Spotykają się po paru dniach:
- Hej, i co Ci zalecił lekarz?
- Walnąć sobie pięćdziesiątkę przed snem.
- I co, pomaga?
- Pewnie, wczoraj kładłem się osiem razy.
———————
W wyborach miss stwierdzenie “dać za wygraną” nabiera zupełnie innego znaczenia.
———————
Siedzą dwaj Białorusini w mieszkaniu, popijają wódeczkę.
- A gdzie twoja żona ? – pyta gość
- W Mińsku.- odpowiada zapytany i nalewa następną szklankę
- Taaaak – mówi przyjaciel – Mińsk to bardzo dobra lodówka
———————-
Złapał leśniczy kłusownika i pyta:
- Co Pan tu robi ?
- Kłusuję! – odpowiedział kłusownik, po czym pokłusował w głąb lasu.
——————-
Siedzi jeżyk na działce. Sielanka. Widzi nad swoją głową piękne
jabłko. Zrywa je, siada na ławeczce.
- Zjem je sobie – myśli.
I nagle… Ziemia drży, dymi, rozstępuje się, a ze szczeliny wyłazi
ogromna dupa. Chwyta jabłko i znika. Dym opada, cisza. Jeżyk w szoku:
- Co to, k…a, było?!
Znowu wstrząs i dym. Wyłazi dupa i mówi:
- Antonówka!
——————————

-
Chcial sie gosciu pozbyc kota, wiec wywiozl go kilka ulic dalej.
Gdy wrocil do domu kot juz tam byl.
Wywiozl go dzisiec ulic dalej, po powrocie widzi kota w domu.
Wywiozl go jeszcze raz, krazy ulicami w prawo w lewo i tak az na drugi
koniec miasta.
Dzwoni do domu i pyta sie zony:
- Jest kot?
- Jest – odpowiada zona.
- Daj go na telefon bo nie moge trafic do domu!!!
——————————
Albańscy uczeni skonstruowali radar, który bezbłędnie odróżnia własne
samoloty od cudzych. Pic polega na tym, że w Albanii nie mają
własnych.
———————
;)

Zastanawiamy się z żoną – mieć psa, czy dziecko? Problem w tym, że nie
potrafimy się zdecydować czy wolimy rujnować sobie dywan, czy życie.
———————

Antoni, wychodząc z kina, mruczał pod nosem:
- No i co, mówili “Film dla idiotów, film dla idiotów!” – A MNIE SIĘ PODOBAŁ!
————————
[autentyk - czyjs,naprawde nie moj ] Jadę sobie dzisiaj z dwiema
koleżankami do Kalisza, jedna namiętnie oddaje się pisaniu SMSów i
jednocześnie czyta na głos zmieniające się lokalizacje nadajników Ery:
- Kotasy… Walenie… Rypinek…
I pod nosem:
- K**wa, nawet moja sieć wie, czego potrzebuję…
————————–


Tomek

Leave a Comment more...